INFORMATYKA

Elektryka prąd nie tyka... a jak tyknie to... bbrrr :) ja w maleńkości :)Od maleńkości interesowałem się wszystkim, co miało kabel i można było podłączyć do prądu. Jako przedszkolak najczęściej miałem kontakt z różnymi żarówkami, zegarkami, ozdobami choinkowymi oraz różnym innymi sprzętem domowym, który był zasilany od baterii poprzez zasilacze do normalnego napięcia sieciowego.

W szkole podstawowej operowałem już na telewizorach, radiach... Wiele z nich nie przeżyło tych operacji, lecz w końcu człowiek uczy się na błędach. Z czasów tych posiadam parę urządzeń elektrycznych, które po uszkodzeniu trafiały do mnie, a mi udawało się, co niektóre przywrócić do życia i teraz ani nawet im się nie myśli odchodzić do tamtego świata. Wiele ciekawych rzeczy z tamtego okresu, które udało mi się zrobić leży po moich szafkach nie oglądając światła dziennego, ponieważ nie widzę ich zastosowania. Lub jest tak ukryta i wkomponowana w pokój, że ich nie widać. Mówię tu miedzy innymi o rożnie elektrycznym, mało osób mogło widzieć go w akcji, najfajniej wygląda w nocy i wieczorem. A Ci, co widzieli mogą nawet się nie domyślać, że to był zwykły rożen.

troche starszy...Około klasy 5 zacząłem się interesować informatyką jako osobną dziedziną. Choć nie wiedziałem, do czego bardzo służy to piekielne urządzenie. A moje wyobrażenie na temat komputera ograniczało się do Commodore 64 u sąsiada i własnych gier telewizyjnych wyprodukowanych w Tajwanie, które posiadałem od początku podstawówki. Gry te nosiły prosta nazwę TV GAME 2600 i bez dżojstików było bezużyteczne. W czasie dość częstego użytkowania tej gry zazwyczaj z kolegami, wśród których ta gra robiła furorę (mówią tak dziś) zużyłem dwie pary dżojstików.

Jedną z rzeczy, które dobrze pamiętam był zakup przeze mnie pierwszej książki o tematyce informatycznej. Była to książka pod tytułem "Komputer w szkole i w domu" Krzysztofa Sacha. Książkę przeczytałem parę razy. Teraz przeglądając ją śmieje się o jakich demonach prędkości tam pisano. Oto przykład "Pamięć RAM - na początek wystarczy minimum tego, co jest na płycie; jeżeli chcesz pracować w środowisku Windows to musisz mieć 4 Mbajty...", "Częstotliwość zegara - im więcej tym lepiej; dobry standard to już 33 MHz...", "Dysk twardy - najważniejsza jest pojemność; im większa tym lepiej. Powyżej 120 Mbajtów to już całkiem sporo..." Czasami się dziwie że ludzie nie pamiętają tamtych czasów, gdy pracowało się jedynie w trybie tekstowym i komputery prawie wcale się nie zawieszały :]

W szkole podstawowej miałem już wielkie chęci na prawdziwy komputer. Ale moje marzenia mogły się spełnić dopiero po ósmej klasie.

Moją szkołą średnią było Technikum Hutniczo-Mechaniczne. Uczęszczałem do klasy o profilu elektronicznym o specjalności systemy i sieci komputerowe. W której poszerzyłem swoją wiedze i umiejętności dotyczące elektroniki i informatyki.

Lecz zanim dostałem się do szkoły został przez moich rodziców poczyniony wielki krok w rozszerzeniu mojego doświadczenia w dziedzinie informatyki. Został mi zakupiony komputer.

Informatyka moja pasja... Mój zawód...:)

moje stanowisko pracy...Jak na swoje czasy mój pierwszy komputer był dość dobrym narzędziem za pomocą, którego poznawałem ten inny świat. Jakby na to nie patrzeć zużyłem ten komputer wciągu 4 lat. I po pół rocznym odwyku został mi zakupiony drugi komputer o trochę innych parametrach, lecz ze starego przeniosłem wiele części takich jak: FDD, Monitor, HDD, kartę muzyczną i sieciową.

Okres szkolny wspominam dobrze. Przedmioty ciekawe, kadra nauczycielska wymagająca. Więc wyniesiona wiedza jak i zdobyte doświadczenie duże.

Na początku piątej klasy udało mi się wynegocjować założenie internetu. Dzięki któremu poszerzyłem i poszerzam swoją wiedze na temat informatyki, elektroniki oraz zdobywam kolejne umiejętności, które mam zamiar wykorzystać w przyszłości.

Po ukończeniu szkoły i zdaniu wszystkich egzaminów nadal poszerzałem swoje umiejętności w dziedzinie informatyki (właśnie po to powstała ta strona) oraz nadal męczę różne urządzenia elektryczne już z o wiele lepszym skutkiem niż w poprzednim tysiącleciu.

moje obecne stanowisko pracy... W roku 2006 pracowałem w Zespole Szkół Nr 3 jako laborant na stanowisku technik informatyk.

Na początku lipca 2006 roku zakupiony zostaje do mojej logistyki nowy komputer.

I tak jak wcześniej zakładałem kierując sie wlasnymi zainteresowaniami wraz nowym rokiem szkolnym 2006, rozpocząłem naukę na Politechnice Świętokrzyskiej w Kielcach na wydziale WEAiI.

CDN.

PiotrSOG